sobota, 27 września 2014

Rozdział 5

Nareszcie był piątek. Mój pierwszy tydzień na uniwersytecie prawie się skończył! Byłam zadowolona z tego jak się wszystko potoczyło. Uwielbiam moja klasę! Poznałam dużo znajomych ale to nie zmieniło tego że znowu będę spędzać samotnie weekend w akademiku czytając książkę albo oglądając tv. Natalie nie pokazywała się zbyt często w pokoju przychodziła tylko od czasu do czasu aby wziąć więcej ubrań. Spędzała całe dnie z Louisem. Kiedy są razem, są dosłownie najbardziej uroczą parą jaką kiedykolwiek widziałam.

Gapiłam się na pustą tablicę, czekając aż zadzwoni  dzwonek. To była moja ostatnia lekcja i desperacko chciałam wyjść żeby móc coś zrobić. Może Natalie zaprosi mnie na kolejną imprezę, więc nie musiała bym spędzać weekendu sama.

--------------

Usłyszałam pukanie do drzwi. Miałam nadzieję że to może Har-- nie. Nie widziałam go cały tydzień od tamtej niedzieli. Nie wiem dlaczego za nim tęsknię ponieważ jest dupkiem, może to przez to że powoduje że  w moim brzuchu eksplodują motyle kiedy na mnie patrzy, nie mam pojęcia ale wiem że nie powinnam starać się zdobyć jego uwagi, on jest tylko kolejnym fiutem.

Otworzyłam drzwi i oczywiście była to Natalie.

      - Hey dziwko co tam?- weszła do pokoju mijając mnie w drzwiach- Przepraszam że nie było mnie przez cały tydzień, byłam z Louisem , obiecuję że w przyszłym tygodniu postaram się więcej tu przebywać okey? - uśmiechnęła się i odwróciła  w stronę szafy wyciągając i pakując sukienkę.

      - Wychodzisz racja? - popatrzyłam na jej smutny wyraz twarzy- Jest dziś impreza duh, ubierz ładną sukienka, twój wielbiciel będzie tam.

       - Kto ci to-zatrzymała się i wskazała na szafę oznajmując że mam znaleźć sukienkę.

Założyłam białą sukienkę z koronki, której nigdy nie miałam na sobie, nie miałam okazji, i białe balerinki pasujące do stroju.

     - Cholera dziewczyno wyglądasz świetnie- uśmiechnęłam się na jej komentarz
                                       
     - Tak myślisz?

     - Tak, teraz zrobimy ci makeup bo wyglądasz jak bałagan -zrobiła ręką ruch wskazując na moją twarz. Ostrożnie nałożyła maskarę na moje rzęsy i trochę innych kosmetyków.

Popatrzyłam do lusterka żeby zobaczyć co Natalie zrobiła z moją twarzą. Byłam zaskoczona. Wyglądałam naprawdę bardzo dobrze, po prostu dobrze. Uśmiechnęłam się do odbicia w lustrze.


--------------------------


Przyszłyśmy na imprezę trochę za wcześnie. Było jeszcze jasno a w dom był pusty. Wyglądał inaczej bez tłumu ludzi wszędzie tańczących lub migdalących się. Aktualnie był przytulny.

   - Steph możesz iść do salonu  i obejrzeć coś w tv jeśli chcesz, ja i Natalie idziemy na górę - Louis mrugnął do mnie i zaśmiał się. Pobiegli na górę po schodach zostawiając mnie samą. Jak zawsze. Poczułam się jak w domu, położyłam się na kanapie z pilotem do tv w ręce.Oglądałam śmieszną kreskówkę z głupimi żartami które nie były  nawet śmieszne.

Ktoś chrząknął zaskakując mnie, rozejrzałam się dookoła i w kącie salonu stał Harry był jedynie w ręczniku, z jego włosów kapała woda. Czułam jak mi szczęka opada. Jego ciało było całe wytatuowane z tatuażami na całej lewej ręce,dużym motylem na brzuchy i dwoma ptaki powyżej. Wyglądał ekstremalnie gorąco.

Gapiliśmy się na siebie w ciszy aż usłyszeliśmy jak się drzwi otwierają. Odwrócił się szybko i zaczął iść na górę, zatrzymał się w połowie schodów i spojrzał na mnie po czym pobiegł na górę. Do salonu wszedł Zayn.

     - O hey słońce, muszę się przebrać impreza za nie długo się zacznie- powiedział i wyszedł z salonu. Wychylił głowę zza ściany i powiedział - oh i wyglądasz niesamowicie gorąco-mrugnął i zniknął

-------------------------


Nie minęło dużo czasu a cały dom był już zapełniony a muzyka huczała. Zdecydowałam się na pierwszego drinka tej nocy.

Po kilku drinka nie myślałam już trzeźwo. Tańczyłam jak dziwak. Stanęłam w miejscu i zaczęłam szukać znajomych.

Znalazłam ich wszystkich siedzących w kółku i rozmawiających.

       - Cześć co robicze - nie mogłam mówić prawidłowo język mi się plątał ale nie przejmowałam się tym

        - Gramy w prawdę czy wyzwanie chcesz dołączyć?- grali w grę jak dzieci. Uśmiechnęłam się i dołączyłam do nich siadając koło blondynki, która ciągle gapiła się na Harrego.

         - Niall, prawda czy wyzwanie?- zapytała Natalie

         - Wywanie

          - Wyzywam cię.... żebyś pocałował którąś z dziewczyn w tym kole

Niall popatrzył prosto na mnie. Oh nie,tylko nie ja kurde dopiero co dołączyłam do tej gry.

Przybliżył się do mnie i jego usta dotknęły moich,jego język domagał się wejścia jednak mu nie dałam. Przerwałam pocałunek i on wrócił na miejsce. Obydwoje zaczęliśmy się śmiać sama nie wiem z czego.

        - Dobrze całujesz- powiedział uśmiechając się

Popatrzyłam na Harrego, który spuścił wzrok gapiąc się na dywan.

        - Cóż Harry twoja kolej! Prawda czy wyzwanie?

        - Wyzwanie- powiedział z trucizną w głosie

        - Wyzywam cię abyś wziął jedną z dziewczyn na górę do twojego pokoju i robić z nią cokolwiek zechcesz przez 10 minut, będziemy odliczać- moje oczy ssie zwęziły jak popatrzył na blondynkę obok mnie. Podniósł ją i zabrał na górę.

 10 minut minęło, a oni dalej nie zeszli na dół.

W moim żołądku się przewróciło kiedy wrócili po kolejnych 5 minutach, ich włosy i ciuchy były jednym wielkim bałaganem,wskazywały na to że dobrze spędzili czas tam na górze. Poczułam łzę formującą się w oku więc musiałam coś zrobić czego nie powinnam.

 Działając pod wpływem impulsu i alkoholu skoczyłam na Nialla i zaczęłam go całować. Pociągnęłam go za włosy, całowaliśmy się namiętnie pociągnęłam za koniec jego koszulki chcąc ją z niego zerwać. Usiadłam na nim okrakiem na kanapie nie przestąjąc go całować przycisnęłam swoje biodra bliżej czując jak jego erekcja rośnie to mi przypomniało jak ja i Ha- oh zamknij się, Wróciłam myślami do tego co robiłam dopóki nie poczułam że mi brakuje oddechu. Może to było troszeczkę za gwałtowna decyzja ale nie porzejmowałam się w tym momencie.

Zeszłam z niego i usiadłam obok na kanapie kładąc się na jego ramieniu. Rozejrzałam się żeby popatrzyć na innych. Wszyscy patrzyli się na nas zaskoczeni na to co przed chwilą zrobiłam. Popatrzyłam na Harrego, który patrzył się na mnie w szoku jak każdy inny.

Harry chwycił blondynkę w talii i przyciągnął ją do siebie całując ją. Jego ręka sunęła w duł jej pleców to jej tyłka i ją podniósł, zaplątała nogi wokół jego bioder i zabrał ją na górę. Popatrzyłam sie na Nialla,który był speszony. Każdy warknął w moją stronę. Wzruszyłam ramionami jakbym nie wiedziała o co chodzi i wstałam po jeszcze jednego drinka. Potrzebowałam tego.

Po chwili wrócił Harry bez blondynki, jego włosy były w nieładzie, a jego koszula była praktycznie rozpięta. Wzięłam kolejny łyk mojego drinka, alkohol był łagodzący. Ciecz paliła moje gardło pozostawiając przyjemne uczucie.

      - Co to do diabła było? - Louis zapytał Harrego

      - Nic byłem napalony- odpowiedział i zabrał mi kubek z drinkiem i go wypił

Kontynuowaliśmy grę 'prawda czy wyzwanie'

       - Louis prawda czy wyzwanie- zapytałam

        - Prawda- słyszałam jak krzyczą "Boo" na jego wybór

       - Czy to prawda że kochasz Natalie?- zapytałam nie mając innego pomysłu.  Obserwowałam jak jego twarz staje się czerwona a Natalie nie może przestać sie uśmiechać.

        - Prawda- powiedział i pochylił się żeby pocałować Natalie. Można było usłyszeć "Aww" które wołali pozostali gracze.

        - Teraz jest twoja kolej Harry znowu prawda czy wyzwanie?

        - Prawda

        - Czy to prawda że jesteś dupkiem i lubisz Stephanie więc robiłeś to całe gówno z ta blondyną bo jesteś zazdrosny- Jego twarz stała się blada

        - Pra-Fałsz

        - AHH SŁYSZELIŚMY TO CHCIAŁEŚ POWIEDZIEĆ PRAWDA- wykrzyknął Zayn

        - Nie, nie chciałem chuju a teraz się zamknij i grajmy dalej

   Po wykonaniu wszystkich wyzwań jakie mieli, nareszcie była moja kolej.

         - Prawda czy wyzwanie Steph

         - Wyzwanie- wybełkotałam

        - Wyzywam cię abyś pobiegła nago wokół domu- moja twarz zrobiła się czerwona i wszyscy zaczęli się śmiać nawet Harry.

        - Absolutnie nie

        - Ah c'mon jesteś cipką - słyszłam jak Harry przekrzykuje muzykę, wyglądał na rozbawionego moim wyzwaniem. Ale ja i tak nie miałam zamiaru tego zrobić, nie ma mowy, zwłaszcza nie przy tych napalonych gościach na zewnątrz.

        - Nie ma mowy - każdy zaczął gwizdać na mnie

Sprawdziłam mój telefon, była dopiero 3 rano, moja głowa pulsowała, miałam ochotę zwymiotować. Odwinęłam rękę Nialla i pobiegłam do najbliższej łazienki, przykucnęłam przy toalecie i zwymiotowałam.

       - Hey- popatrzyła w górę i zobaczyłam Harrego w drzwiach. Patrzył zmartwiony - chcesz żebym ci potrzymał włosy z tył?- pokiwałam głową.


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jeśli to przeczytałeś/łaś proszę skomentuj :)
Następny rozdział w następną sobotę chyba że będzie tu 5 komentarzy :))

sobota, 6 września 2014

Rozdział 4

                                                                 Uwaga! 
                   Rozdział zawiera sceny erotyczne czytasz na własną odpowiedzialność :)

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Moja głowa pękała po wczorajszej nocy. Nie pamiętam dokładnie co się stało tylko tyle, że wybiegłam z domu i wróciłam do akademika kiedy Harry zbliżył się do mnie i próbował mnie dotknąć. Nie wiem dlaczego, zgaduje że się go po prostu bałam po tym co mi brat powiedział. Faktycznie było coś w Harrym co mnie zaniepokoiło.

---------------

   -  Pobudka kochany braciszku -wychrypiałam do telefonu. Jason jęknął. Musiałam go obudzić oops, zaśmiałam się czekając na jego odpowiedz.

  - Czego chcesz siostra?

  - Cóżżż- zatrzymałam się- Czy mógłbyś mi powiedzieć dlaczego nie chcesz żebym przebywała w otoczeniu tych chłopaków o których mówiłeś mi wczoraj?

  - Nie

  - Plosssssssssssse , Plosse- błagałam, jęknął. Jeszcze wczoraj to on mnie obudził w środku nocy. Cóż teraz rolę się odwróciły.

  - Po prostu nie są odpowiednimi znajomymi dla ciebie - Westchnęłam,taka odpowiedź mi nie wystarczała. Zastanawiał się chwilę i zaczął mówić-Ugh, cóż mają styczność z narkotykami, uwielbiają szalone imprezy i robią różne nielegalne rzeczy i jeśli by coś ci się przydarzyło zabiłbym każdego z nich.

  - Oh.... Mógłbyś powtórzyć ich imiona?

  - Dlaczego chcesz to wiedzieć Stephanie? Rozmawiałaś z nimi?

  - Oczywiście że nie- skłamałam

  - Lepiej dla ciebie ok, ich imiona to Harry,Louis,Liam,Zayn i Niall skończyłaś z pytaniami? Jest 9 rano.

   - yup-zachichotałam i rozłączyłam się

Natalie znów nie było w pokoju. Byłam znowu sama więc zdecydowałam się żeby pójść po kawę. Ubrałam się w shorty, zarzuciłam kardigan na białą bokserkę, założyłam conversy i spojrzałam w lustro na mój wygląd aby upewnić się czy wyglądam przyzwoicie. Wyszłam w poszukiwaniu najbliższej kawiarni.                        

                                                                          Wygląd

-------------------------------

Zajęło mi 30 minut i dużo pytań o drogę obcych zanim znalazłam kawiarnie, była mała ale w niesamowicie cichym miejscu. Zamówiłam to co chciałam i usiadłam przy pustym stoliku zabierając po drodze magazyn do czytania.

Drzwi wydawały nie przyjemny, irytujący dźwięk 'ding' za każdym razem jak ktoś wchodził,starałam się go ignorować.

Słyszałam jak drzwi kawiarni się otwierają ale nie raz tylko 5 razy. Tak jakby ktoś próbował mnie wkurzyć! Podniosłam wzrok z nad gazety z ciekawości kto to był i zobaczyłam 5 chłopców odwróconych plecami do mnie patrzących na menu. Pierwszy chłopak miał blond włosy i swoją droga wiedziałam  kto to, byłam szczęśliwa że tutaj jest. Popatrzyłam na resztę, jeden miał brązowe włosy i pozwijane jasne jeansy byłam prawie pewna że to Louis mogłam go poznać bo stylu ubierania. Następny wyglądał tajemniczo, miał czarne włosy perfekcyjnie zaczesane do góry, kolejny był bardzo szczupły z brązowymi włosami. Nie potrafiłam go rozpoznać.

Wyplułam kawę kiedy zobaczyłam kim był ostatni. Mogłam go rozpoznać z daleka po jego kręconych,brązowych włosach zaczesanych do tył przez bandamką, Harry.
Chciałam się schować ale nie było szans w tej małej kawiarence. Zasłoniłam twarz magazynem żeby nie widać było mojej twarzy udając że czytam.

 Moje serce zabiło szybciej kiedy usłyszałam swoje imię.

        - Stephanieeeeeeeeeeeeee- spojrzałam z nad magazynu i zobaczyłam Nialla i resztę chłopaków idących w moją stronę. Moje policzki się zaczerwieniły. Powinnam była zostać w akademiku, cholera.

Jak każdy z nich dostał kawę zdecydowali się przysiąść do mnie żeby mi towarzyszyć.

       - Chłopaki to jest Stephanie. Stephanie to jest Zayn.- Niall wskazał na tego tajemniczego -Liam-wskazał na najbardziej umięśnionego-i chyba już znasz Louisa i Harrego racja?
Kiwnęłam i popatrzyłam na Harrego który przez cały czas nie powiedział ani słowa. Tylko gapił się na mnie siedząc na wprost mnie sprawiając że czułam się niezręcznie, ale starałam się to ignorować.

Sławni Niall, Louis,Zayn,Liam i Harry,nie byli tacy źli. Nie mogłam uwierzyć że wszyscy siedzą naprzeciwko mnie.Tak jakby wiedzieli że mój brat nie chce żebym była w ich pobliżu i próbowali zrobić mu na przekór.

Nie wyglądali na niebezpiecznych czy na kryminalistów. Zayn był zabawny a jego akcent był efektowny. Liam miał uroczą osobowość. Louis był niesamowicie zabawny i uprzejmy. Niall był cudowny. A Harry cóż..... był dupkiem.

Rozmawialiśmy i żartowaliśmy o różnych rzeczach,aż powiedziałam im że muszę się  zbierać.Wszyscy albo prawie wszyscy wstali ze swoich miejsc i uściskali mnie po kolei Niall uścisnął mnie nieco ciaśniej niż reszta ale nie przeszkadzało mi to. Harry wciąż siedział na swoim miejscu gdy przytulałam każdego chłopaka. Co za cham. Popatrzyłam na niego i wyszłam mówiąc 'cześć' przed wyjściem. "Ding"

Usłyszałam następne 'ding' za sobą, ktoś prawdopodobnie również opuścił kawiarnie. Obejrzałam się za siebie. Ku mojemu zaskoczeniu to był Harry.Biegł w moim kierunku, stanęłam czekając żeby mógł mnie dogonić. Jego silne ręce przyciągnęły mnie do jego gorącej klatki.

     - Do zobaczenia kochanie- wyszeptał do mojego ucha. Dostałam gęsiej skórki przez jego głęboki głos i cudowny akcent. To była prawdopodobnie jedyna miła rzecz jaką zrobił odkąd go poznałam.

Stałam ciągle w tym samym miejscu obserwując jak wraca do kawiarni.Nie mogłam uwierzyć w to co się właśnie stało.

---------------------------

Zajęcia zaczynają się jutro i mam dużo do zrobienia. Na początku chciałabym zaplanować co mogłabym założyć jutro, potem przygotować książki i materiały które będę potrzebować na zajęciach nie chciałabym zapomnieć czegokolwiek.

Moje rozmyślenie zostało przerwane przez pukanie do drzwi. Odblokowałam drzwi to mogła być Natalie'. Zaczęłam tego żałować kiedy zobaczyłam że to Harry opiera się o framugę drzwi i śmieje się  z mojego zaskoczenia.

    - Co?- burknęłam

    - Tylko sprawdzam co u ciebie. Wiesz że nie powinnaś otwierać drzwi nieznajomym, każdy zboczeniec mógł tu wejść i próbować...cóż pieprzyc cię.

    - Wynoś się stąd - powtórzyłam zirytowana.

     - Dlaczego kochanie? Ja po prostu chcę się zabawić- moje źrenice się rozszerzyły, popatrzyłam na niego i ten  jego głupi uśmieszek przyklejony do twarzy.Utrzymywałam nie wzruszony wyraz twarzy ignorując jego komentarz i wróciłam do pakowania się na zajęcia. Popatrzyłam na swoje książki i rozkład zajęć.

Nie zwróciłam uwagi jak blisko się znajduję dopóki nie poczułam jego palców na plecach. Przeszedł obok mnie i usiadł na moim łóżku.

    - Dlaczego się trzęsiesz słońce? Boisz się?- zaczął się śmiać- Nie bój się- jego głos był teraz poważny. Przyłożył rękę do mojego policzka i przekręcił mi głowę tak że była na przeciwko niego. Czułam jego gorący oddech na swojej twarzy. Jego ręce pełzały po moich plecach przyciągając mnie bliżej.

Nie potrafiłam tego zatrzymać. Pochyliłam się zamykając przestrzeń miedzy nami. Nasze usta się dotknęły. Moje serce przyśpieszyło, jego usta były miękkie i niesamowicie całowały. Usiadłam na nim okrakiem nie przerywając pocałunku. Muskał wargami drogę do mojego policzka. Zostawił mokry ślad wzdłuż mojej szyi w poszukiwaniu mojego wrażliwego miejsca.

     - Harry- odsunęłam swoje usta od niego. Moje palce powędrowały w duł szarpiąc za jego rozporek, rozsuwając go . Mogłam poczuć jak jego długość twardnieje przyciskając ponownie  swoje biodra do jego, nasze usta współgrały ze sobą, wplotłam palce w jego cudowne kręcone włosy. Schylił się do spodni wyciągając coś z kieszeni.

To był kondom. Szybko wstałam z łóżka i analizowałam wszystko co się właśnie stało dotarło do mnie co chciał właśnie ze mną zrobić. Harry popatrzyła na  mnie zmieszany.

    - Co się stało kochanie?- był zaskoczony

    - J-Ja nie mogę, nie dzisiaj , przepraszam, nie wiem dlaczego t-to zrobiłam- wyjąkałam

    - Dlaczego? - jego głos brzmiał tak samo jak na początku

    - Znam cię tylko 2 dni- powiedziałam siadając na Natali łóżku, zszokowana tym co zamierzaliśmy zrobić cóż prawie zrobiliśmy

     - I? Robię to z kompletnie obcymi, to nie ma znaczenia-czułam że czerwienieje ze złości przez to co przed chwilą usłyszałam Co jest z nim do cholery nie tak???

      - WYNOŚ SIĘ STĄD !! - krzyknęłam wskazując na drzwi

      - Dla-

      - POWIEDZIAŁAM ŻEBYŚ SIĘ STĄD WYNOSIŁ DUPKU!! - krzyknęłam głośniej. Moja twarz była cała czerwona a do oczu napłynęły łzy. Czułam jak łzy spływały po moim policzku, świetnie. Musi być usatysfakcjonowany że najpierw prawie zaciągnął mnie od łóżka a teraz widzi mnie płaczącą przez niego. Wydaje mu się że jestem jakąś zabawką którą może się pobawić, ale nią nie jestem !


      - WYPIEPRZAJ STĄD !- wychrypiałam powstrzymując szloch. Musiał nie zrozumieć co powiedziałam o dalej siedział na moim łóżku z jego spodniami na ziemi. Po prost siedział blady obserwując jak płacze. Jaki ma problem!! Zeskoczyłam z łóżka Natalii i stanęłam przed Harrym , w końcu wstał i założył spodnie. Pchałam go, pchałam i pchałam aż wypchałam go za drzwi, zatrzaskując je za nim. Rozejrzałam się po pokoju.


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Proszę komentujcie mam nadzieje że się podoba :)
Nie jestem dobra w tłumaczeniu scen +18
Jeśli macie jakieś uwagi piszcie postaram się je poprawić :3