Gapiłam się na pustą tablicę, czekając aż zadzwoni dzwonek. To była moja ostatnia lekcja i desperacko chciałam wyjść żeby móc coś zrobić. Może Natalie zaprosi mnie na kolejną imprezę, więc nie musiała bym spędzać weekendu sama.
--------------
Usłyszałam pukanie do drzwi. Miałam nadzieję że to może Har-- nie. Nie widziałam go cały tydzień od tamtej niedzieli. Nie wiem dlaczego za nim tęsknię ponieważ jest dupkiem, może to przez to że powoduje że w moim brzuchu eksplodują motyle kiedy na mnie patrzy, nie mam pojęcia ale wiem że nie powinnam starać się zdobyć jego uwagi, on jest tylko kolejnym fiutem.
Otworzyłam drzwi i oczywiście była to Natalie.
- Hey dziwko co tam?- weszła do pokoju mijając mnie w drzwiach- Przepraszam że nie było mnie przez cały tydzień, byłam z Louisem , obiecuję że w przyszłym tygodniu postaram się więcej tu przebywać okey? - uśmiechnęła się i odwróciła w stronę szafy wyciągając i pakując sukienkę.
- Wychodzisz racja? - popatrzyłam na jej smutny wyraz twarzy- Jest dziś impreza duh, ubierz ładną sukienka, twój wielbiciel będzie tam.
- Kto ci to-zatrzymała się i wskazała na szafę oznajmując że mam znaleźć sukienkę.
Założyłam białą sukienkę z koronki, której nigdy nie miałam na sobie, nie miałam okazji, i białe balerinki pasujące do stroju.
- Cholera dziewczyno wyglądasz świetnie- uśmiechnęłam się na jej komentarz
- Tak myślisz?
- Tak, teraz zrobimy ci makeup bo wyglądasz jak bałagan -zrobiła ręką ruch wskazując na moją twarz. Ostrożnie nałożyła maskarę na moje rzęsy i trochę innych kosmetyków.
Popatrzyłam do lusterka żeby zobaczyć co Natalie zrobiła z moją twarzą. Byłam zaskoczona. Wyglądałam naprawdę bardzo dobrze, po prostu dobrze. Uśmiechnęłam się do odbicia w lustrze.
--------------------------
Przyszłyśmy na imprezę trochę za wcześnie. Było jeszcze jasno a w dom był pusty. Wyglądał inaczej bez tłumu ludzi wszędzie tańczących lub migdalących się. Aktualnie był przytulny.
- Steph możesz iść do salonu i obejrzeć coś w tv jeśli chcesz, ja i Natalie idziemy na górę - Louis mrugnął do mnie i zaśmiał się. Pobiegli na górę po schodach zostawiając mnie samą. Jak zawsze. Poczułam się jak w domu, położyłam się na kanapie z pilotem do tv w ręce.Oglądałam śmieszną kreskówkę z głupimi żartami które nie były nawet śmieszne.
Ktoś chrząknął zaskakując mnie, rozejrzałam się dookoła i w kącie salonu stał Harry był jedynie w ręczniku, z jego włosów kapała woda. Czułam jak mi szczęka opada. Jego ciało było całe wytatuowane z tatuażami na całej lewej ręce,dużym motylem na brzuchy i dwoma ptaki powyżej. Wyglądał ekstremalnie gorąco.
Gapiliśmy się na siebie w ciszy aż usłyszeliśmy jak się drzwi otwierają. Odwrócił się szybko i zaczął iść na górę, zatrzymał się w połowie schodów i spojrzał na mnie po czym pobiegł na górę. Do salonu wszedł Zayn.
- O hey słońce, muszę się przebrać impreza za nie długo się zacznie- powiedział i wyszedł z salonu. Wychylił głowę zza ściany i powiedział - oh i wyglądasz niesamowicie gorąco-mrugnął i zniknął
-------------------------
Nie minęło dużo czasu a cały dom był już zapełniony a muzyka huczała. Zdecydowałam się na pierwszego drinka tej nocy.
Po kilku drinka nie myślałam już trzeźwo. Tańczyłam jak dziwak. Stanęłam w miejscu i zaczęłam szukać znajomych.
Znalazłam ich wszystkich siedzących w kółku i rozmawiających.
- Cześć co robicze - nie mogłam mówić prawidłowo język mi się plątał ale nie przejmowałam się tym
- Gramy w prawdę czy wyzwanie chcesz dołączyć?- grali w grę jak dzieci. Uśmiechnęłam się i dołączyłam do nich siadając koło blondynki, która ciągle gapiła się na Harrego.
- Niall, prawda czy wyzwanie?- zapytała Natalie
- Wywanie
- Wyzywam cię.... żebyś pocałował którąś z dziewczyn w tym kole
Niall popatrzył prosto na mnie. Oh nie,tylko nie ja kurde dopiero co dołączyłam do tej gry.
Przybliżył się do mnie i jego usta dotknęły moich,jego język domagał się wejścia jednak mu nie dałam. Przerwałam pocałunek i on wrócił na miejsce. Obydwoje zaczęliśmy się śmiać sama nie wiem z czego.
- Dobrze całujesz- powiedział uśmiechając się
Popatrzyłam na Harrego, który spuścił wzrok gapiąc się na dywan.
- Cóż Harry twoja kolej! Prawda czy wyzwanie?
- Wyzwanie- powiedział z trucizną w głosie
- Wyzywam cię abyś wziął jedną z dziewczyn na górę do twojego pokoju i robić z nią cokolwiek zechcesz przez 10 minut, będziemy odliczać- moje oczy ssie zwęziły jak popatrzył na blondynkę obok mnie. Podniósł ją i zabrał na górę.
10 minut minęło, a oni dalej nie zeszli na dół.
W moim żołądku się przewróciło kiedy wrócili po kolejnych 5 minutach, ich włosy i ciuchy były jednym wielkim bałaganem,wskazywały na to że dobrze spędzili czas tam na górze. Poczułam łzę formującą się w oku więc musiałam coś zrobić czego nie powinnam.
Działając pod wpływem impulsu i alkoholu skoczyłam na Nialla i zaczęłam go całować. Pociągnęłam go za włosy, całowaliśmy się namiętnie pociągnęłam za koniec jego koszulki chcąc ją z niego zerwać. Usiadłam na nim okrakiem na kanapie nie przestąjąc go całować przycisnęłam swoje biodra bliżej czując jak jego erekcja rośnie to mi przypomniało jak ja i Ha- oh zamknij się, Wróciłam myślami do tego co robiłam dopóki nie poczułam że mi brakuje oddechu. Może to było troszeczkę za gwałtowna decyzja ale nie porzejmowałam się w tym momencie.
Zeszłam z niego i usiadłam obok na kanapie kładąc się na jego ramieniu. Rozejrzałam się żeby popatrzyć na innych. Wszyscy patrzyli się na nas zaskoczeni na to co przed chwilą zrobiłam. Popatrzyłam na Harrego, który patrzył się na mnie w szoku jak każdy inny.
Harry chwycił blondynkę w talii i przyciągnął ją do siebie całując ją. Jego ręka sunęła w duł jej pleców to jej tyłka i ją podniósł, zaplątała nogi wokół jego bioder i zabrał ją na górę. Popatrzyłam sie na Nialla,który był speszony. Każdy warknął w moją stronę. Wzruszyłam ramionami jakbym nie wiedziała o co chodzi i wstałam po jeszcze jednego drinka. Potrzebowałam tego.
Po chwili wrócił Harry bez blondynki, jego włosy były w nieładzie, a jego koszula była praktycznie rozpięta. Wzięłam kolejny łyk mojego drinka, alkohol był łagodzący. Ciecz paliła moje gardło pozostawiając przyjemne uczucie.
- Co to do diabła było? - Louis zapytał Harrego
- Nic byłem napalony- odpowiedział i zabrał mi kubek z drinkiem i go wypił
Kontynuowaliśmy grę 'prawda czy wyzwanie'
- Louis prawda czy wyzwanie- zapytałam
- Prawda- słyszałam jak krzyczą "Boo" na jego wybór
- Czy to prawda że kochasz Natalie?- zapytałam nie mając innego pomysłu. Obserwowałam jak jego twarz staje się czerwona a Natalie nie może przestać sie uśmiechać.
- Prawda- powiedział i pochylił się żeby pocałować Natalie. Można było usłyszeć "Aww" które wołali pozostali gracze.
- Teraz jest twoja kolej Harry znowu prawda czy wyzwanie?
- Prawda
- Czy to prawda że jesteś dupkiem i lubisz Stephanie więc robiłeś to całe gówno z ta blondyną bo jesteś zazdrosny- Jego twarz stała się blada
- Pra-Fałsz
- AHH SŁYSZELIŚMY TO CHCIAŁEŚ POWIEDZIEĆ PRAWDA- wykrzyknął Zayn
- Nie, nie chciałem chuju a teraz się zamknij i grajmy dalej
Po wykonaniu wszystkich wyzwań jakie mieli, nareszcie była moja kolej.
- Prawda czy wyzwanie Steph
- Wyzwanie- wybełkotałam
- Wyzywam cię abyś pobiegła nago wokół domu- moja twarz zrobiła się czerwona i wszyscy zaczęli się śmiać nawet Harry.
- Absolutnie nie
- Ah c'mon jesteś cipką - słyszłam jak Harry przekrzykuje muzykę, wyglądał na rozbawionego moim wyzwaniem. Ale ja i tak nie miałam zamiaru tego zrobić, nie ma mowy, zwłaszcza nie przy tych napalonych gościach na zewnątrz.
- Nie ma mowy - każdy zaczął gwizdać na mnie
Sprawdziłam mój telefon, była dopiero 3 rano, moja głowa pulsowała, miałam ochotę zwymiotować. Odwinęłam rękę Nialla i pobiegłam do najbliższej łazienki, przykucnęłam przy toalecie i zwymiotowałam.
- Hey- popatrzyła w górę i zobaczyłam Harrego w drzwiach. Patrzył zmartwiony - chcesz żebym ci potrzymał włosy z tył?- pokiwałam głową.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeśli to przeczytałeś/łaś proszę skomentuj :)
Następny rozdział w następną sobotę chyba że będzie tu 5 komentarzy :))
