Nareszcie wróciłam do akademika. Natalie nie było, więc miałam cały pokój tylko dla siebie.
Oglądałam kilka TV show, gapiłam się przez kilka minut na ścianę, potem czytałam chwilę książkę i znowu włączyłam TV. Skakałam chwilę po kanałach szukając czegoś ciekawego. Ale się poddałam i zostawiłam na czymkolwiek. Był to Animal Planet, pokazywali fakty o słoniach. Co za nudny program.
Ziewnęłam i sprawdziłam która godzina, byłą 17:00. Zeskoczyłam z łóżka, przypominając sobie że muszę być gotowa ,bo Niall przyjeżdża o 17:30.
Cholera, jak mogłam zapomnieć, teraz muszę się pospieszyć żeby zdążyć.
Szybko się umalowałam, ułożyłam włosy i założyłam wcześniej przygotowane rzeczy.
Wygląd
Usłyszałam pukanie do drzwi, myślałam że to Niall ale oczywiście był to Harry.
- Hey, mogę wejść?- zapytał
- Em, nie wydaje mi się, wychodzę za chwilę, przykro mi
Zrobił dziwny wyraz twarzy i wyszedł, tak po prostu nawet nie mówiąc "cześć". Zablokowałam drzwi, byłam zmieszana dlaczego tu przyszedł? chciał porozmawiać? czy chciał się tylko umówić?Nie wiedziałam, bolało mnie że nie mogłam mu powiedzieć że nie może zostać, ale miałam plany z Niallem jednym z jego najlepszych kolegów. To brzmi okropnie kiedy to powiedziałam sobie w głowie ale co przecież z Harrym nie byliśmy niczym więcej jak tylko przyjaciółmi. Racja?
Kolejne pukanie,kilka minut później. To musi być Niall. Otworzyłam drzwi i ujrzałam słodkiego Nialla z różą wyciągniętą w moją stronę. Był ubrany normalnie ale wyglądał fantastycznie.
- To dla ciebie - wręczył mi różę. Ten gest był niesamowicie słodki. Owinęłam ręce wokół niego przyciągając go w ciasnym uścisku.
- Dziękuję- wychrypiałam
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Zabrał mnie na kręgle. Nie miałam zielonego pojęcia jak się gra jedyne co wiedziałam to to że to schrzanię.
- Przegrany płaci za jedzenie, wchodzisz w to? - oboje wybuchnęliśmy śmiechem. Byłam pewna że gra nie była główną atrakcją tej randki więc tym bardziej byłam zdeterminowana żeby wygrać.
Chwyciłam kulę, byłą trochę za ciężka, ale nie chciałam pokazać że jestem takim słabym przeciwnikiem dla Nialla więc starałam się robić to co on robił. Dałam rękę do tył i wyrzuciłam kulę. Głośno uderzyła o tor ale zbiła aż 5 kręgli, czułam się z naprawdę dumna. Próbowałam zrzucić pozostałe kręgle, ale mi się nie udało teraz była kolej Nialla.
Szczęka mi opadła kiedy zobaczyłam że jednym rzutem zrzucił wszystkie kręgle.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Niall zakończył grę zwyciężając, to spowodowało że byłam smutna. Nie lubię używać nazwy "przegrany", zawsze wygrywałam we wszystkim.
Byliśmy na przodzie kolejki zamówiliśmy pudełko pizzy i 2 picia. Popatrzyłam do środka mojego małego portfela na moją kartę, najlepsze było to że przegrany kupuje jedzenie, a ja przegrałam.
- Skarbie nie martw się o to - powiedział podając kasjerce jego kartę-Nie myślałaś chyba że pozwolę damie płacić za jedzenie na randce prawda?
Jego sposób w jaki mówił że jesteśmy na randce sprawiło że byłam zmieszana. Czy to znaczy że jesteśmy kimś więcej niż przyjaciółmi? Czy mnie lubi? Czy ja go lubię? A co z Harrym?
Cholera Stephanie zamknij się.
Chwycił nasze zamówienie i wyszliśmy. Nie chciałam już więcej grać, czułam się wykończona za każdym razem kiedy była moja kolej strącałam tylko 1 albo 2 kręgle albo ani jednego. Otworzył drzwi samochodu dla mnie, kolejne drogie,sportowe auto. Zastanawiałam się skąd są tacy bogaci, mają akademik jak dom i luksusowe auta, które wyglądają jakby kosztowały więcej niż 100 sztabek złota.
Muzyka rozbrzmiewała przyjemnie w samochodzie. Próbowałam zgadnąć co to jest ale nie przychodził mi żaden tytuł piosenki. Myślałam kilka minut aż mnie olśniło wiem co to! To Arctic Monkey ( włącz) Wiedziałam że brzmi znajomo. Niall znał cały tekst piosenki, specjalnie śpiewał najokropniej jak potrafił co powodowało u mnie uśmiech. Obserwowałam go jak prowadził. Wyglądał na skoncentrowanego na drodze, wyglądał bardzo atrakcyjnie.
Dojechaliśmy do akademiku i szybko wysiedliśmy z auta. Zaprosiłam go do środka, oczywiście gdzie indziej miał by iść zjeść duh. Położyłam pudełko z pizza na nakasliku i włączyłam tv próbując znaleźć jakiś interesujący program. Zostawiłam na jakimś filmie i usiadłam na łóżku.
Niall rozglądał się zmieszany, nie wiedział co robić, więc po prostu stał i czekał aż coś powiem.
- O Boże przepraszam, czuj się jak u ciebie w domu jeśli chcesz- rozejrzał się po pokoju popatrzył na Natalie część gdzie był okropny bałagan i na moją część posprzątaną.
- Mogę?- powiedział pokazując na łóżko
- Jasne,rozgość się
Usiadł obok mnie, otworzyłam pudełko pizzy na szczęście byłą jeszcze gorąca i podałam mu jeden a potem wzięłam sobie. Była pyszna.
~~~~~~~~~~~~~~~~~
Siedzieliśmy i oglądaliśmy jakiś stary film, był zagmatwany ze względu na to że zaczęliśmy go oglądać od połowy.
Szybko się skończył, następnie pożegnałam się z Niallem. Przytulił mnie, czułam jak jego ręka jeździ w górę i duł moich pleców to było bardzo przyjemne.
- Cóż muszę iść piękna- mrugnął i wyszedł
Zamknęłam drzwi i postanowiłam sprawdzić godzinę. 10 O cholera, powinnam już spać. Mój zegar czasowy źle działa, co jeśli nie wstanę jutro na zajęcia rano!? Szybko się przebrałam w piżamę i wskoczyłam do łóżka po upewnieniu się że wszystko mam przygotowane na zajęcia. Przed zaśnięciem zerknęłam na puste łóżko Natalie, zgaduję że nie wróci dziś na noc.
__________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Proszę was komentujcie chcę wiedzieć czy ktoś to jeszcze czyta :)
Ale zajebisty, ciekawe co harry zrobi jak sie dowie :3 <3
OdpowiedzUsuńCudo :* / ala
OdpowiedzUsuńhttp://www.highfivewomans.blogspot.com/?m=1
OdpowiedzUsuńOpowiadanie jest przede wszystkim o Zaynie Maliku i Claire Holt.
Bardzo serdecznie zapraszam do zaglądnięcia ;)
Super ;)
OdpowiedzUsuń