piątek, 8 sierpnia 2014

Rozdział 1

 Nie wiedziałam dlaczego moja mama się uparła aby mnie zawieść na uniwersytet. To tylko godzina jazdy. Mogłam wziąć taksówkę. Ale nie chciałam jej przecież sprawić przykrości.

Nie rozmawiałyśmy przez całą drogę. Jedynie muzyka grała cichutko łagodząc moje nerwy.
Oparłam głowę o szybę i podziwiałam drzewa palmowe i krzaki dekoracyjne zdobiące chodnik. Zanim się spostrzegłam mijaliśmy znak "Uniwersytet Floryda".

Zatrzymała się gwałtownie parkując samochód na pustym miejscu prze co podskoczyłam. Trzasnęła drzwiami wychodząc z auta, o co jej chodzi,Jezu.

   - Wychodź z auta Stephy !- Krzyknęła kiedy buła już za samochodu.

Nienawidzę tego przezwiska,sprawia że się wzdrygam, wolę Stephanie brzmi lepiej, o wiele lepiej.
Posłuchałam  jej komendy i wyskoczyłam z miejsca pasażera. Podeszłam do bagażnika gdzie stała mama. Nie miałam dużo czasu aby zabrać wszystkie swoje rzeczy z domu. Więc zdecydowałam się wziąć te najpotrzebniejsze. Mama wzięła moja walizkę a ja wzięłam 2 średnie pudełka.

Szłyśmy przez kampus w kierunku akademika dla dziewczyn. Zauważyłam, że jestem obdarowywana pożądliwymi spojrzeniami od różnych chłopaków, którzy prawdopodobnie są po prostu napaleni i szukają dziewczyny na jedną noc, ja nie planuję być jedną z tych dziewczyn w najbliższym czasie. Posłałam im obrzydliwą minę mówiącą  'zboczeńcy' i kontynuowałam drogę do akademika.

  - Już prawie- popatrzyłam się na mamę która wyglądała na zmęczoną dźwiganiem mojej ciężkiej walizki.

Dostrzegłam drzwi które wskazywały moje nowe mieszkanie. Czułam się niesamowicie zdenerwowana, nie wiedziałam czego się spodziewać. A co jeśli moja współlokatorka jest psychicznym zabójcą albo może jest po prostu normalna uczennicą albo może....

Moje rozmyślanie zostało przerwane kiedy dwie ręce wepchnęły mnie do środka pokoju przez co prawie upadłam na twarz. Posłałam mojej mamie nie przyjemne spojrzenie i odwróciłam się twarzą do mojej współlokatorki. Wyglądała bardzo niewinnie, była prześliczna, miała długie brązowe włosy i praktycznie idealną twarz nie tak jak ja.

   - Heyyyyyyyyy jestem Natalie! wychrypiała podekscytowana że nareszcie wie kto jest jej współlokatorką, zeskoczyła z łóżka i przyciągnęła mnie w ciasnym uścisku.

   - Jestem Stephanie, miło mi cię poznać!- zachichotałam ciągle zaskoczona jej entuzjazmem.

Nie rozmawiałyśmy za dużo po naszym uścisku , moja mama i ja położyłyśmy wszystkie rzeczy na moim łóżku,i wyszłyśmy na zewnątrz. Wsiadła do auta i chciała już odjechać ale otworzyła jeszcze okno i wyszlochała:
    - Będę tęsknić...za tobą

    - J-Ja też będę tęsknić- powtórzyłam starając się nie rozpłakać.

Patrzyłam jak nowy biały Mercedes odjeżdża zostawiając mnie samą gapiącą się w przestrzeń. W końcu odwróciłam się i wróciłam do mieszkania.

Weszłam do pokoju i moje oczy się zwęziły. W pokoju znajdował się mężczyzna, który był na Natalie. Lizali się,mogłam usłyszeć ich wspólne wymienianie się śliną, pierdolone obrzydlistwo. Odchrząknęłam próbując zwrócić ich uwagę. Obydwoje popatrzyli na mnie zawstydzeni.

Chłopak na niej był przystojny, właściwie bardzo przystojny.Miał ciemną karnację, jego brązowe włosy były  lekko zakręcone na końcach, a jego oczy miały odcień jasno niebieski.

  - Nie wiedziałam że wrócisz. Przepraszam-  głos Natalie brzmiał na pełen skruchy z ukrytym zażenowaniem. Zaśmiałam się z jej zmieszania. Poczułam się źle że im  przeszkodziłam ale to też jest mój pokój.

    - Jest okey-powtórzyłam

Chłopak wstał pokazując umięśnione ręce i mnóstwo tatuaży, ptak,głowa myszy,mały patyczkowy ludzik na deskorolce i wiele innych. Miałam nadzieję że on zdaje sobie sprawę z tego że tatuaże są na zawsze.

Poczułam szarpnięcie na ręce -OW- krzyknęłam

     - Przestań się na niego gapić - zaczęła się śmiać- to jest Louis swoją drogą

     - Witaj kochanie - jego głos był najsłodszym jaki kiedykolwiek słyszałam, był Brytyjczykiem!

Milion pytań zaprzątało mi głowę. Dlaczego jest w Ameryce? Jak jest w Anglii? Ameryka czy Anglia?
Zawsze chciałam odwiedzić UK tam jest inaczej niż w większości miastach w Ameryce.
Ale nie zadałam ani jednego pytania czułam się jak sparaliżowana.


W końcu, bez słowa wyszłam z pokoju, zostawiając ich samych. Wyobrażałam sobie jak zmieszani muszą być bo moim szybkim wyjściu ale nie chciałam aby mnie powstrzymywali przed wyjściem .

Zgaduję że Natalie  nie jest taka niewinna za jaką ją uważałam.

Nie wiedziałam gdzie idę, ale wiedziałam że nie chcę zostać tam dłużej.

Spędziłam godzinę na spacerowaniu po kampusie,zwiedziłam piękny ogród. W końcu zdecydowałam się wrócić.W myślach błagałam aby oni skończyli to co robili żebym mogła się rozpakować.

Otworzyłam drzwi i ku mojemu zaskoczeniu Brytyjskiego chłopaka nie było, ale ktoś inny był.
Nieco opalony,blondyn odwrócony do mnie plecami. Natalie zauważyła mnie i uśmiechnęła sprawiając że tajemniczy chłopak odwrócił się twarzą do mnie. Był wspaniały, niebieskie oczy i perfekcyjny uśmiech.

    - Stephanie to jest Niall, Niall to jest Stephanie - przedstawiała nas sobie

     - Miło mi cię poznać - powiedział 

Miał głęboki Irlandzki akcent, co sprawiało że był jeszcze bardziej pociągający.

Uścisnął mi rękę i uśmiechnął się.

Zdecydowałam się że zostanę tym razem, byłam pewna że są tylko przyjaciółmi i że nie będą robić niestosownych rzeczy. I miałam rację tylko usiedli na łóżku Natalie i rozmawiali o swoich drugich połówkach.
Położyłam się na nowym łóżku, nie było twarde ani też za miękkie ale mi się podobało. Wygrzebałam mój telefon z kieszeni, Była 9 w nocy. Zamknęłam oczy próbując zignorować głosy Niall i Natalie którzy się sprzeczali . Po paru minutach zapadłam w głęboki sen.

-----------------------

   - Stephanie !!!!

Obudziłam się prawie spadając z łóżka na podłogę. Moje powieki były ciężkie i naprawdę nie chciałam wstawać.

    - Wstawaj dziwko wychodzimy

Moje oczy szeroko się otworzyły na niemiły komentarz mojej współlokatorki.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------
 Proszę jeśli przeczytałeś skomentuj :)
Chcę wiedzieć czy wam się podoba 

2 komentarze:

  1. Jest okej:))
    Mogłabyś podać link do drugiego tłumaczenie? Chyba Blink?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://blind-tlumaczenie.blogspot.com/
      To jest moje drugie tłumaczenie :)
      Dziękuje że skomentowałaś :3

      Usuń