niedziela, 7 grudnia 2014

Rozdział 9

Nie rozumiałam co mój brat dalej tutaj robi Ale postanowiłam to zigorować. Byłam w złym humorze i chciałam wypić trochę tej cholernej kawy i nic nie mogło mnie powstrzymać.

Ding

Zwęziłam oczy przeszukując pomieszczenie aż w końcu go znalazłam. Siedział w rogu i czytał książkę z kawą w jednej ręce. Jego twarz była ozdobiona dużym siniakiem, który nabił mu Harry. Zdecydowałam się do niego podejść. Nie przejmowałam się tym czy jest nadal na mnie zły przez to że nie wyszłam z nim wczoraj, był moim małym braciszkiem nie może mi mówić co mam robić.

Odchrząknęłam żeby zwrócić jego uwagę. Jego wzrok skierował na mnie kompletnie zszokowany że mnie widzi.

                - Hej, możemy porozmawiać? - powiedziałam skanując jego twarz. To było gorsze niż mi się wydawało, jego oczy były czarne a usta miał całe popękane przecięte.

                - Jasne- wywrócił oczami i jęknął

                - Więc Harry powiedział mi że, znaliście się dużo wcześniej niż ja się dowiedziałam o jego istnieniu, i że coś się między wami wydarzyło. Co to było?

Jakson wstał i wyrzucił pusty kubek do kosza niedaleko nas, sprzątając stolik bez żadnej odpowiedzi przez to robiłam się coraz bardziej zniecierpliwiona. Złapał mnie za nadgarstek i pociągnął w stronę drzwi.

                - Wsiadaj- powiedział wskazując na swój samochód. Zrobiłam to bez robienia publicznej sceny.

Nie zdążyłam zamówić mojej cholernej kawy.

                 - Dokąd jedziemy?

                 - Gdzieś gdzie jest cicho- powiedział przekręcając kluczyk. Zapalił silnik i ruszyliśmy z parkingu.

Próbowałam kilkakrotnie zacząć jakąś rozmowę ale za każdym razem mnie ignorował skupiając się tylko na drodze.

Byliśmy w  parku.

Krążyliśmy po parkingu kilka razy zanim znaleźliśmy puste miejsce. Jakson zaparkował i wyszedł z auta nic nie mówiąc i otworzył dla mnie drzwi.

Nie wiedziałam dokąd mnie prowadzi, szliśmy przez kilka minut zanim doszliśmy do rzeki i weszliśmy na trawę obok domu. Usiadł na trawie i poklepał miejsce obok siebie wskazując mi żebym usiadła obok niego i tak zrobiłam.

                     - Naprawdę chcesz wiedzieć prawda? Nie odpuścisz?- pokiwałam głową

Poczułam się jakbym tu już była wcześniej. Rozglądnęłam się po otoczeniu i już wiedziałam dlaczego ta rzeka wydawała mi się znajoma .

Byłam koło domku nad jeziorem. Słynnego domku nad jeziorem. Domku w którym byłam pare godzin temu.

Z Harrym

                     - Helloooooooo- Jason machał ręką przed moimi oczami przywracając mnie do rzeczywistości.

                       - Oh,Oh tak powiedz mi

                       - Ughh, cóż to było kilka miesięcy temu, ja i Harry byliśmy bardzo bliskimi przyjaciółmi, chodziliśmy razem na wyścigi i piliśmy kilka piw razem, shh nie mów nic mamie- zachichotał- byliśmy bliskimi przyjaciółmi każdy stąd nas rozpoznawał. Powiedział mi że jest zapalonym kierowcą rajdowym, i faktycznie był, chodziłem prawie na każdy jego wyścig i oglądałem jak się ściga. Po zakończonym wyścigu zawsze opuszczał go z inną dziewczyną. Powiedział mi sposób jak to robią że mogą pieprzyć każdej nocy i każdą dziewczynę jaką chcą. Byli okropni ale nie  zwracałem uwagi ponieważ byli moimi przyjaciółmi. Jednak pewnego dnia zobaczył ciebie....- zatrzymał się. Moje oczy zwiększyły. Co to wszystko ma wspólnego ze mną?

                       - Yeah..-powiedziałam pokazując mu żeby kontynuował

                       - Znienawidzisz mnie jak ci powiem- ukrył swoją twarz w rękach powodując że było trudno zrozumieć co mówi ale starałam się usłyszeć.

                        - Pamiętasz Tobiego?- wymruczał.

Oczywiście że go pamiętam. Toby był tym z którym straciłam dziewictwo. Był słodki i bardzo atrakcyjny. Był w drużynie piłkarskiej, każda dziewczyna na niego leciała ale on wybrał mnie. Przynajmniej tak mi się wydawało i jednej nocy wypiłam trochę za dużo a on to wykorzystał następna rzecz jaką pamiętam jest to że się obudziłam w jego łóżku, naga.

                        - Tak

                        - Cóż...-zaczął-Nakręcił wideokasetę z tym co robiliście- moje serce się zatrzymało,kiedy usłyszałam co powiedział. Poczułam jak łzy zaczęły spływać po moim policzku.

                         - C-co takiego?-wyszlochałam

                         - Przepraszam cię Steph, przysięgam nie widziałem jej, usunął ją żeby nikt więcej jej nie zobaczył zwłaszcza.....- zatrzymał się aby wziąć kolejny głęboki wdech-Harry

Ponownie zaszlochałam. Owinął wokół mnie swoje ręce i przyciągnął do siebie w uścisku. Czułam się strasznie głupio. Co za fiut.

Łzy spływały po policzkach, nie potrafiłam ich zatrzymać. Straciłam swoje dziewictwo z facetem który nakręcił to na video kasetę i pokazał to Harremu, mógł wszystkim innym na tej planecie.

Jason gapił się na mnie kiedy płakałam, nie wiedział co powiedzieć więc tylko obserwował.
Starałam się jak mogłam żeby przestać płakać. Po jakimś czasie mi się udało. Przestałam płakać i otarłam łzy z policzka.

Co jeśli to dlatego Harry powiedział że mnie widział wcześniej nagą? Co jeśli on nie miał nade mną przewagi zeszłej nocy?

                    - Hellllooooooo-Jason machał dłonią przed moją twarzą starając się zwrócić moją uwagę

                    - Chcesz wiedzieć resztę czy tyle ci wystarczy?-zapytał

                    - Nie mów dalej

                   - Okey jak chcesz- Cóż, po tym jak powiedział to co wiesz, nie chciał przestać się wypytywać o ciebie  ale nic mu nie  mówiłem powodując że stawał się rozwścieczony przeze mnie. Każdej nocy, pytał i zawsze odpowiadałem mu "nie". Nie chciałem żeby cię skrzywdził Steph. Jednak pewnej nocy śledził mnie jak wracałem do domu. Powiedział mi że cię znajdzie i będzie cię pieprzyć. Był pijany kiedy to mówił ale ja wiem że mówił poważnie w tedy już nie wytrzymałem i rzuciłem się na niego powalając go na ziemie, usiadłem na nim i zacząłem go tłuc. Chciałem cię tylko chronić przed nim sis, on nie jest dobry- skończył mówić i opadł na trawę.

                      - Potrafię sama o siebie zadbać Jason- powtórzyłam wiedząc że mogę go zasmucić. To jest moje życie i to ja jestem jego starsza siostrą ja powinnam go chronić.

                      - Okay-powiedział zirytowany

                      - Przepraszam, ale mogę się umawiać z kim chcę, nie potrzebuję twojej zgody z kim mogę a z kim nie i jeśli coś się stanie będziesz mógł powiedzieć" a nie mówiłem" Okey?- uśmiechnęłam się. Moje łzy zniknęły ale ciągle czułam się jak gówno, wiedząc że mój pierwszy raz był nakręcony i Harry to oglądał. Przynajmniej nikt inny tego nie oglądał racja? Nie chciałam się nad tym więcej zastanawiać bojąc się że znowu zaczęła bym płakać.




---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mam nadzieję że rozdział się podoba piszcie w komentarzach :)
Jak po Mikołajkach ? Mam nadziej że udane :D

                      Jak macie jakieś uwagi co do mojego pisania czy wyglądu bloga jestem otwarta na wasze opinie piszcie w komentarzach :3

 Następny już w sobotę :*





3 komentarze: