wtorek, 14 października 2014

Rozdział 7

              - RUSZAJ SIĘ STEPHANIE MUSIMY IŚĆ- nakazał.Nie mogłam się ruszyć, czułam się jak sparaliżowana. Robił się coraz bardziej niecierpliwy,podszedł do mnie i chwycił mnie mocno za rękę przez co wrzasnęłam. Próbował mnie wyciągnąć zza pleców Harrego.

              - Nie dotykaj jej tak!- warknął Harry

              - Sugeruje żebyś mi nie mówił co mam robić z moją siostrą- Jason splunął na Harrego twarz nieznacznie go popychając.

Wtedy rozpętało się piekło.
                -STOP! PRZESTAŃCIE!-błagałam. Harry siedział na Jasonie,waląc pięścią w jego twarz. Pozostali chłopcy podbiegli do Harrego i próbowali odciągnąć go od Jasona. Czułam jak łzy spływają po moich policzkach. Harry w końcu został odciągnięty i zeszedł z Jasona.
Jason szybko wstał z podłogi i odwrócił się do mnie twarz. Był cały w krwi.

               - Mówiłem ci że ten fiut jest niebezpieczny,a teraz wynośmy się stąd Stephanie!

               - Nie!- krzyknęłam- Nie jestem małą dziewczynką i potrafię  sama o siebie zadbać

                - Cóż jeśli jeden z tych dupków skrzywdzą cię, pamiętaj żeby do mnie nie przybiegać z płaczem- warknął i wyszedł trzaskając drzwiami.

Usiadłam ponowie na kanapie i przykryłam twarz dłońmi płacząc. Natalie podbiegła do mnie i zamknęła mnie w uścisku.

                  - Przepraszam,Przepraszam- szlochałam


------------------------------

Minęło około godziny odkąd wyszedł mój brat.Wszyscy siedzieliśmy w niezręcznej ciszy oglądając wyciszony tv. W domu panowała cisza. Moje łzy wyschły.

Wstałam, czując że  zaraz ponownie wybuchnę płaczem i pobiegłam do łazienki. Osunęłam się po jednej ze ścian i przyciągnęłam nogi do siebie. Drzwi się powoli otworzyły, to był Harry. Usiadł naprzeciwko mnie i podniósł mój podbródek aby mógł zobaczyć moja twarz.

                 - Chcesz porozmawiać? - zapytał ścierając łzę z mojego policzka

                 - Tak właściwie to tak- powiedziałam między szlochem

                  - Przepraszam Cie za to co mu zrobiłem, po prostu się wkurzyłem kiedy zobaczyłem że cię krzywdzi

                  - Jest okey zasłużył na to- podniosłam wzrok- Mogę cię o coś zapytać?

                  - Oczywiście skarbie- odpowiedział

                  - Jak ty i mój brat poznaliście się?

                  - Cóż dużo jego przyjaciół jest moimi przyjaciółmi i zaczęliśmy spędzać  razem dużo czasu a pewnego dnia powiedzmy że zrobiłem coś co go wkurwiło i już nigdy nie rozmawialiśmy ze sobą. Dlaczego pytasz?

                  - Tak po prostu - odpowiedziałam opierając głowę o ścianę

                  - Powinniśmy zrobić coś zabawnego aby odciągnąć twoje myśli od tego zdarzenia!- wyszczerzył się. Uśmiechnęłam się przez to z jaką ekscytacją to powiedział. Wstaliśmy i Harry chwycił mnie za rękę prowadząc w stronę drzwi wejściowych, wyszliśmy i wsiedliśmy do jego auta. Był to niezły,sportowy samochód byłam zaskoczona z tego jaki był porządek utrzymany w nim. Zajął miejsce kierowcy i ruszyliśmy.

                  - Czy możemy zatrzymać się w moim akademiku, proszę? - ciągle byłam ubrana w białą sukienkę z poprzedniej nocy i nie zamierzałam chodzić w niej następny dzień.

Po kilku minutach zatrzymaliśmy się pod akademikiem.Zamknęłam drzwi dokładnie przed twarzą Harrego. Nie będzie patrzył się jak się przebieram.

                   - Sorry-przygryzłam wargę powstrzymują śmiech,ściągnęłam sukienkę i ubrałam się w obcisłe jeansy, luzną koszulkę,kurtkę i założyłam białe conversy. Czułam się swobodnie i gotowa do wyjścia.    

                                                                         Wygląd

Otworzyłam drzwi i znalazłam Harrego siedzącego na końcu korytarza czekającego na mnie. Grupa dziewczyn gapiła się na niego i zachichotały kiedy przywitał się z nimi. Podbiegłam do niego.

                    - Kobieciarz huh?- zachichotałam starając się ukryć zazdrość. Harry zignorował mój komentarz i wstał.

---------------------------------------

                     - Dokąd jedziemy?- zapytałam po raz 10

                     - Przestań pytać zaraz zobaczysz

Zatrzymaliśmy się obok drewnianej chatki. Mogłam zobaczyć jezioro z tył i kilka kajaków przy brzegu, to był bardzo przyjemny widok. Ale dlaczego przyjechaliśmy tu? Harry odpiął swój pas i wyszedł z samochodu.

                   - Nie warz się ruszać- uśmiechnął się i zamknął drzwi. Podbiegł do drzwi pasażera gdzie siedziałam i otworzył je dla mnie.

                    - Oh jaki dżentelmen! - zarumieniłam się

 Złapał mnie za rękę i poprowadził do środka chatki, to była jedna z tych, które można zobaczyć w filmie gdzie rodzina jedzie na wakacje i zatrzymują się właśnie tu, kocham to. Oprowadził mnie po chatce, widziałam kilka zdjęć jego z chłopcami, które były powieszone na ścianie łącznie z kilkoma zdjęciami jak zgaduje z jego rodziną.

Na końcu, zabrał mnie na zewnątrz  na werandę. Podniósł mnie i zaczął iść w stronę jeziora. Otworzyłam szerzej oczy kiedy domyśliłam się co zamierz zrobić

                    - Oh nie nie nie nie nie proszę puść mnie- krzyczałam machając rękami i nogami aby się bronić.

Moje błagania zawiodły. Harry puścił mnie i wylądowałam we wodzie.

                   - Nie potrafię pł- powiedziałam i udawałam że się topie, poczułam plusk obok siebie. Chwycił mnie i wyciągnął mnie na powierzchnie.

                    - Przepraszam - wyglądał na zmartwionego i winnego za to

                     - Mam cię - ochlapałam go i popłynęłam szybko zanim mógł by mnie złapać. Ale to nie zadziałało. Chwycił mnie za rękę i przyciągnął do siebie.

                     - Nie uciekniesz mi tak łatwo- uśmiechnął się przebiegle i mnie pocałował. Mogłam poczuć motylki w brzuchu

                       - Oh yeah, co powiesz na to- prowokowałam go i ochlapałam ponownie wodą . Płynęłam do brzegu tak szybko jak potrafię. Mogłam słyszeć jak płynął koło mnie. Bolały mnie ręce kiedy wyszłam na brzeg , byłam zbyt zmęczona aby uciekać przed nim. Położyłam się na miękkim piasku i popatrzyłam na niebo. Zaczynało się ściemniać można było dostrzec kilka gwiazd, były piękne.

Patrzyłam jak Harry ostrożnie wychodzi z wody, śledząc jego każdy ruch. Jego biała koszula przykleiła się do jego skóry pokazując jego tatuaże i wyrzeźbione ciało. Przeczesał palcami swoje mokre włosy zgarniając je z twarzy powodując że moje serce zaczęło wariować, był  nieskazitelny.

Jego perfekcyjne ciało zawisło nade mną. Był w pozycji do pompki, opuścił się na duł nie pozostawiają między naszymi twarzami żadnej przestrzeni, jego usta przywarły do moich po czym się odsunął i powtórzył to kilka razy*

                        - Imponujące - zachichotałam



\-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
* chodzi o to że chłopak robi pompki a dziewczyna leży pod nim i za każdym razem kiedy on idzie na duł całuje ją w usta :)


Ale mam nadzieje że wam się rozdział podoba :)
Dziękuję wam za komentarze po poprzednim rozdziałem mam nadzieje że tym razem będzie więcej :3
Proszę komentujcie, piszcie czy wam się podoba albo czy macie jakieś uwagi :)

10 komentarzy:

  1. Rozumiemy :D co do rozdzialu to jak zawsze boski ;) <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Suuupeer chce nexta #kajastyles

    OdpowiedzUsuń
  3. Ludzie dlaczego to jest takie genialne hahhahahahhahha ❤ J.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ahahahahhaa jak słodko juz nie mg doczekac sie nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Next next next tylko o to prosze ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Aahvagahajabqyqgay najlepszy rozdzial ❤❤ -lusia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Najlepszy blog na jakim bylam! Jestes swietna nie zapomnij o tym :** ❤❤❤❤ ~Karla xx.

    OdpowiedzUsuń
  8. Imponujace hheheheheheh lof ❤��

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialny hhehehehe :D

    OdpowiedzUsuń
  10. No ubostwiam normalnie twoje ff heh :* next!

    OdpowiedzUsuń